TOP
Małe

Wrocław is always a good idea

Jesienią i zimą nie warto rezygnować z podróży po Polsce tylko dlatego, że pogoda jest mniej sprzyjająca niż w lecie. Należy wówczas wyposażyć się w ciepłe gatki, czapki oraz rękawice i wybierać rozrywki dopasowane do chłodnej aury. Tak właśnie zrobiliśmy we Wrocławiu.

Michał znalazł bilety lotnicze z Okęcia za bardzo przyzwoita cenę. Wylecieliśmy w sobotę rano (7:30), a wracaliśmy w niedzielę o 21:00. Mieliśmy zatem cale dwa dni na zwiedzanie pięknego Wrocławia i smakowanie pyszności, jakie ma do zaoferowania, a tych nie brakowało!

Dolecieliśmy chwilę po 8:00. Lot trwa króciutko, ledwo oderwaliśmy się od ziemi, pilot informował, że zaraz lądujemy 🙂 Lotnisko we Wrocławiu jest niewielkie, bez trudu dotarliśmy do autobusu, który dowiózł nas pod sam hotel. Mieliśmy plan, żeby zostawić tam bagaże i po śniadaniu w knajpce pozwiedzać miasto. Miła pani z recepcji poinformowała nas jednak, że pokój jest już gotowy i możemy odebrać klucze. To była najmilsza wiadomość tego dnia! Cztery godziny snu i pobudka o 5:00 sprawiły, że oboje byliśmy jeszcze w fazie zombie. Dwie godzinki w wygodnym łóżku sprawiły, że zwiedzało się dużo przyjemniej!

Na początek odwiedziliśmy popularne ETNO cafe. Pyszna jajecznica, bajgle i świeżo wyciskany sok – tego było nam trzeba! Z ETNO przy ulicy Podwale mieliśmy już tylko rzut beretem do Panoramy Racławickiej. Tam prawdziwe tłumy. Po odczekaniu chwili aż nastąpi nasz seans zostaliśmy zaproszeni do środka. Malowidło robi ogromne wrażenie, to obowiązkowy punkt na mapie Wrocławia.

Bilet do Panoramy uprawnia również do wstępu do znajdującego się nieopodal Muzeum Narodowego. Nie mogliśmy nie skorzystać z takiej okazji. Obejrzeliśmy wystawę malarstwa polskiego i europejskiego. Wśród zbiorów muzeum znajdziecie między innymi dzieła Wyczółkowskiego, Kossaka czy Canaletta. Warto wybrać się do muzeum również ze względu na piękny budynek, w którym się ono znajduje.

Następnym punktem naszego programu było odwiedzenie Hali Targowej. Uwielbiam takie miejsca, uważam, że mają niesamowity klimat i cieszę się, że w Polsce coraz częściej odrestaurowuje się dawne hale targowe. W Warszawie otwarto niedawno Halę Gwardii. Od razu stała się jednym z moich ulubionych miejsc w stolicy!

Hala Targowa we Wrocławiu została wzniesiona na początku ubiegłego stulecia. W trakcie II wojny światowej nie uległa znacznym zniszczeniom. Ostatnia przebudowa miała miejsce w latach 80-tych. Hala mieści kilkadziesiąt malutkich stoisk. Niektóre pamiętają pewnie jeszcze ostatni remont, w innych znajdziemy już „nowoczesne” przysmaki, są stoiska z herbatą i przyprawami, kilka straganów z warzywami. Dla każdego coś miłego. Ja nie mogłam odmówić sobie zakupu dwóch torebek herbaty i kakao. Michał ze smakiem spałaszował baklawę ze straganu z tureckimi specjałami. Po obejrzeniu wszystkich stoisk postanowiliśmy dać szansę niewielkiemu barkowi, którym wprawdzie nie wyglądał bardzo elegancko, ale unosił się nad nim zapach domowego jedzonka. Intuicja nas nie zawiodła. Za kilkanaście złotych najedliśmy się po uszy, a smakowało prawie jak u mamy.

Wracając do hotelu postanowiliśmy przejść się jeszcze po Rynku, a tam naszła nas ochota na coś do picia. W Karczmie Lwowskiej Michał zamówił piwo, a ja herbatę z konfiturą z płatków róży. Nie wiemy, jak prezentują się umiejętności kucharza, ale do restauracji warto wejść dla samego wystroju.

Wieczorem czekała na nas kulinarna uczta. Przed wyjazdem zarezerwowałam nam stolik w restauracji KORBA w ramach Restaurant Week. To był naprawdę strzał w dziesiątkę. Świetny wystrój, pyszne jedzenie i niezobowiązująca atmosfera. Na powitanie otrzymaliśmy drink w cenie rezerwacji. Pierwszym daniem było consomme z gęsi z pierożkami z mięsem królika. Wywar mógł być nieco bardziej aromatyczny, ale ogólnie było to smaczne danie. Potem podano nam dzika z kluseczkami śląskimi, konfiturą z karmelizowanej cebuli i konfiturą morelową. Niebo w gębie! Na koniec czekała nas wycieczka do kulinarnego raju w postaci brownie z serkiem mascarpone i karmelizowaną gruszką. Coś fantastycznego. Do tego smaczne wino i prosecco w cenie 10 zł za kieliszek. Takie wieczory lubimy 🙂

IMG_4982

Następnego dnia czekała nas moja ulubiona część każdego wyjazdu czyli śniadanie w hotelowej restauracji. Hotel Ibis Styes spisał się w tym względzie jak należało. Było nawet masło orzechowe! Hotel bardzo polecamy nie tylko ze względu na śniadania. Jest świetnie położony – z okna widać budynek Dworca Głównego. Plus należy się także za wystój. Doceniam niedrogie hotele, w których architekt dołożył starań i wyszedł poza standard brązowych mebli i wszechobecnego beżu. Wystrój Ibis Styles jest nowoczesny, kolorowy, ale nie męczący. W holu na gości czeka automat do kawy i herbaty, z którą przyjemnie wyruszało się na spacer po mieście. Do tego bardzo sympatyczna obsługa – czego chcieć więcej?

Drugiego dnia pobytu pogoda nas nie rozpieszczała, oj nie. Z tego powodu uległam i dałam się namówić Michałowi na odwiedzenie ZOO i Afrykarium. Chcę z całą stanowczością podkreślić, że nie lubię miejsc, w których trzyma się zwierzęta w niewoli. Do cyrku ze zwierzętami nie pójdę NIGDY w życiu. Do ZOO też nie lubię chodzić, ale przyznaje, że to wrocławskie mieści się w moich standardach. Jest to też miejsce, które można nazwać edukacyjnym. Mam nadzieję, że rzeczywiście większa część zwierząt, które w ZOO przebywają, została uratowana z niewoli czy cyrków właśnie (czyli też niewoli). Życzyłabym sobie jednak, żeby rodzice przyprowadzający swoje pociechy w takie miejsca kładli większy nacisk na aspekt edukacyjny a nie tylko rozrywkowy. ZOO to świetne miejsce na pobudzenie dziecięcej wrażliwości na krzywdę zwierząt, uczenie ich o tym, że należy je szanować i chronić. Bez większego zaskoczenia (choć nie bez nerwów) obserwowałam rodziny, które wolały jednak bezmyślnie pukać w szybę akwarium, bo przecież jak zapłacili za bilet to zwierzę ma się ruszać na ich wezwanie …

Wracając do samego ZOO i Afrykarium. Tak, jak wspomniałam panują tu niezłe warunki bytowe dla zwierzaków, wybiegi są dość spore, większość zwierząt ma zapewnioną względną „prywatność” – od ludzi oddzielają je szyby, barierki itp. Można tu zobaczyć nosorożca, słonie, małpki, flamingi a nawet hipopotamy. Mi najbardziej przypadły do gustu przepiękne wari rude – straszne słodziaki. Idźcie, zabierzcie dzieci i pokażcie im te wspaniałe zwierzaki, edukujcie, wzbudzajcie wrażliwość i miłość do przyrody.

Żałuję bardzo, że położona naprzeciwko ZOO Hala Stulecia była akurat zamknięta. Bardzo chciałam zobaczyć wnętrze tego imponującego giganta. Niestety podczas naszej wycieczki było to niemożliwe. Następnym razem na pewno tu wrócimy!

Ostatnie godziny pobytu we Wrocławiu spędziliśmy na spacerze po Starówce. Najpierw jednak trzeba było coś przekąsić. Całkiem przypadkiem trafiliśmy do restauracji Konspira. Wystrój i klimat nawiązywał do solidarnościowego podziemia. Nawet karta skonstruowana była jak konspiracyjna gazetka (trochę jednak przekombinowana, nie do końca potrafiliśmy w niej odnaleźć nazwy dań). Trzeba natomiast przyznać, że restauracja podaje smaczne dania – głównie tradycyjnej polskiej kuchni. Nie sposób nie wspomnieć o porcjach – są naprawdę gigantyczne. Napełniwszy brzuchy udaliśmy się na zwiedzanie. Wrocławski Rynek jest według mnie jednym z najładniejszych w Europie i najładniejszym w Polsce. Przepiękny Ratusz, kamieniczki, klimatyczne knajpki – urocze miejsce.

Ile to kosztuje?

Bilety samolotowe Warszawa Okęcie – Wrocław: 340 zł za 2 os.
Nocleg w Ibis Styles – 315 zł za 2 os. ze śniadaniem
Kolacja w ramach Restaurant Week – 100 zł + 40 zł alkohol
Śniadanie  ETNO cafe – 36 zł za 2 os.
Panorama Racławicka – 60 zł za 2 os.
Obiad w Hali Targowej – 25 zł za 2 os.
Obiad w restauracji Konspiracja – 80 zł za 2 os.
Wstęp do ZOO i Afrykarium – 90 zł za 2 os.
Komunikacja miejska – 24 zł

Wrocław to zdecydowanie jedno z moich ulubionych polskich miast. To nowoczesne miejsce, pełne świetnych restauracji, kulturalnych rozrywek i pięknych budynków. Michał już zapowiedział, że koniecznie musimy wrócić tu latem … do zobaczenia Wrocławiu!

«

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odwiedź nasz Instagram!

  • While heading your dream destination always remember to enjoy the journey 😉 #journey #motivation #lifewelltravelled #lifeisbeautiful #totravelistolive #travel #travelinggram #travelinspiration #travelinggirl #travelpic #travelphotography #travel #trip #podróże #podróżemałeiduże #austria #roadtrip #Europa #europe #mountains #highway #inspiration #instatravel
  • Szczęście 😊 #travel #travelinggirl #travelinggram #travelinspiration #totravelistolive #lifewelltravelled #lifeisbeautiful #travels #travelpics #travelphotography #travelblog #travelblogger #travelbug #sardinia #scooter #italy #wlochy #europe #Europa #trip #happy #happymoments #podróże #podróżemałeiduże
  • In the woods 🍁🍂🍁 #podróże #podróżemałeiduże #travel #travels #travelinspiration #travelinggram #totravelistolive #lifewelltravelled #travelphoto #travelphotography #jesien #fall #autumn #autumnleaves #Polska #Poland #las #woods #instatravel #travelblog #travelblogger #travelbug
  • Dywan z jesiennych liści ... cudo! 💛 #jesień #polskajesień #Poland #Polska #fall #autumn #autumnleaves #woods #nature #beauty #podróże #travel #travels #travelinggram #travelinspiration #totravelistolive #lifeisbeautiful #lifewelltravelled #lubuskie #instatravel #travelblog #travelblogger #travelbug
  • Fall walk in the woods 🍁💛🍂 #fall #walk #autumn #autumnleaves #joy #happymoments #podróże #podróżemałeiduże #travel #travelinggram #travelinspiration #travelpic #travelphotography #travelbug #travelblog #travelblogger #instatravel #Polska #polskajesień #Poland #woods #totravelistolive #lifewelltravelled #lifeisbeautiful
  • Feels like autumn 🍂💛🍁 #autumn #autumnleaves #fall #jesień #pieknie #podróże #polskajesień #podróżemałeiduże #wroclaw #travel #europe #Poland #Polska #travelpic #travelinggram #travelinspiration #travelinggirl #totravelistolive #lifewelltravelled #travelblog #travelblogger #walkinthepark #travelbug #instatravel
  • Jedna z moich ulubionych chwil podczas każdego wyjazdu - hotelowe śniadanko 😊#breakfast #hotel #happymoments #lifeisbeautiful #lifewelltravelled #totravelistolive #trip #travel #travels #traveler #traveling #travelblogger #travelbug #travelblog #weekendgetaway #weekendtrip #travelingram #instatravel #wroclaw #Poland #Polska #travelinggirl #śniadanie
  • Old Town in Tallin. Still one of the best we've seen 💛 #oldtown #tallin #city #estonia #Europa #europe #travel #traveling #travelinspiration #travelinggram #totravelistolive #lifewelltravelled #lifeisbeautiful #podróże #podróżemałeiduże #travelphoto #travelphotography #travels #travelblog #travelblogger #travelbug